Przez dziurkę od klucza żurawia zapuścić

Ostatnio, kiedy przeglądałem książki z wyprzedaży w mojej ulubionej nowohuckiej księgarni, wpadł mi w rękę tom pod kuszącym tytułem „Zapiski podglądacza”. Szczerze się przyznam, że właśnie słowo „podglądacz” przyciągnęło moją uwagę na tyle, że zdjąłem egzemplarz z półki i zacząłem wertować.

1.       Kontrast

Jedne osoby szukają intymności. Inne śledzą je, aby ustalić, gdzie pragną się schować. Jedne osoby zamykają się w pokojach. Inne starają się je podglądać oraz podsłuchiwać. Jedne osoby wyciszają pomieszczenia. Inne nagłaśniają dźwięki, które z nich wychodzą. Jedne osoby zaciemniają miejsca spotkań. Inne używają noktowizorów, aby nagrać obraz. Jak opisalibyśmy podobne sytuacje, jeśli potraktować je jako modelowe, pozbawione konkretnej treści? Jeżeli nie znalibyśmy ich kontekstu?

2.       Zbliżenie

Oglądactwo zwane jest voyeryzmem. Traktowane jest w medycynie jako zaburzenie zachowania z grupy zaburzeń preferencji seksualnych charakteryzujące się skłonnością do oglądania innych ludzi podczas zachowań seksualnych. Są kraje, w których voyeuryzm uznawany jest za przestępstwo seksualne. Jednak nie zawsze tak było. W wielu państwach penalizacja następowała po wielu latach. W tym celu trzeba było zmienić prawodawstwo, a powodem zmiany bywały konkretne przypadki.

3.       Cięcie

Przez wiele wiele tygodni dziennikarze wiodących mediów w Polsce chodzili na przeszpiegi, deptali po piętach, filowali, inwigilowali, podpatrywali, prześladowali, przewąchiwali, skradali się, szpiclowali, szpiegowali, ścigali, śledzili, tropili, węszyli, aby ustalić, jak wyglądają stosunki. Tych paparazzich polskiej polityki interesowały relacje w rządzącym ugrupowaniu, które mogłyby przesądzić o kształcie i terminie tzw. rekonstrukcji rządu. Najlepiej byłoby oczywiście pochwycić decydentów „in flagranti”.

4.       Światło kluczowe   

W Kanadzie voyeuryzm nie był zbrodnią. W 1950 roku kanadyjski Sąd Najwyższy Kanady orzekł, że sądy nie mogą kryminalizować voyeuryzmu, klasyfikując je jako naruszenie miru i że to parlament musiałby go wyraźnie zakazać. Tak się stało 1 listopada 2005 roku. Uczyniono to, dodając do kodeksu karnego paragraf 162, zgodnie z którym podglądactwo stało się wprost przestępstwem seksualnym. W Wielkiej Brytanii podglądacz stał się kryminalistą 1 maja 2004 r. Wiąże się z tym „klasyczny” casus.

5.       Kadry

Pewien kierownik ośrodka sportowego sfilmował cztery kobiety biorące prysznic. Nic nie wskazywało na to, że materiał filmowy został pokazany komukolwiek,  w jakikolwiek sposób. Pozwany przyznał się do winy. Sąd wydał wyrok 9 miesięcy pozbawienia wolności. W uzasadnieniu werdyktu sędzia stwierdził  „poważne nadużycie zaufania i traumatyczny wpływ zdarzenia na ofiary”. W 2009 roku na 8 miesięcy skazano mężczyznę, który sfilmował seks z 5 kochankami bez ich wiedzy tylko dla własnego użytku.

6.       Jazda równoległa

Arabia Saudyjska zakazała sprzedaży telefonów z kamerami w całym kraju w kwietniu 2004 r. Jednak  wycofała zakaz w grudniu 2004 r. Niektóre kraje, takie jak Korea Południowa i Japonia, wymagają, aby wszystkie aparaty fotograficzne sprzedawane w ich kraju emitowały wyraźnie słyszalny dźwięk za każdym razem, gdy wykonywane jest zdjęcie. (Czy słyszysz teraz pracę mojej kamery? Cały czas obserwuję twoje reakcje. Prowadzę badania nad emocjonalnym odbiorem moich wpisów na blogu.)

7.       Plan amerykański  

W Stanach Zjednoczonych podglądanie i nagrywanie na wideo jest przestępstwem w dziewięciu stanach. Sądy mogą zażądać od osoby skazanej zarejestrowania się jako przestępca seksualny. Penalizacji podlega nadawanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub sprzedaż nagrań obejmujących miejsca i momenty, w których dana osoba w uzasadniony sposób oczekuje prywatności. Jednak wygląda na to, że to prawo nie obowiązuje w przypadku bardzo znanych osób, zwłaszcza polityków.

8.       Kamera obscura  

W listopadzie 2017 r. nagie zdjęcia republikańskiego polityka Joe Bartona pojawiły się online. Po wybuchu afery przyznał, że są autentyczne i przeprosił za nie wyborców. To anonimowy użytkownik Twittera opublikował zdjęcie Bartona z obnażonymi genitaliami i zrzutem z ekranu z wiadomością: „Tak bardzo cię pragnę. Właśnie teraz. Głęboko i mocno.” Wyciek kompromitującego materiału był prawdopodobnie porno zemstą. (Patrząc na to zdjęcie w prasie poczułem się jak prawdziwy voyeur.)

9.       Panorama łączona

Gay Talese w roku 1969 wydał książkę o kulisach pracy w „New York Timesie” zatytułowaną The Kingdom and the Power, której pierwsze zdanie brzmiało: „Większość dziennikarzy to niezaspokojeni podglądacze, zainteresowani ludzkimi skazami i niedoskonałościami”. W roku 1980 otrzymał list od prawdziwego voyeura, który zaproponował mu skorzystanie z jego dziennika. Były to notatki z obserwacji seksualnych aktów licznych gości jego motelu przez bardzo długi okres, wiele wiele lat.

10.   Plan ogólny

Od zawsze interesowało mnie, jak ludzie wiodą swoje życie, zarówno na płaszczyźnie towarzyskiej, jak i seksualnej. Chciałem odpowiedzieć na odwieczne pytanie: Co robią Amerykanie za zamkniętymi drzwiami swoich sypialni? Właśnie w tym celu postanowiłem kupić motel i osobiście nim kierować. Opracowałem całkowicie bezpieczną metodę podglądania i podsłuchiwania moich klientów tak, by niczego nie podejrzewali.- Fragment listu Geralda Foosa do Gaya Talese z dnia 7 stycznia 1980 roku.

11.   Jazda

Zastanów się jak bardzo zmienia się twoja lektura, gdy wiesz, że to ja wyglądam z ukrycia zza mojego tekstu i pochłaniam cię oczami. Za tekstualnego weneckiego półprzepuszczalnego lustra pochłaniam cię wzrokiem. Nie widzisz tego, ale wiesz, że w tej chwili zza zwierciadła chłonę cię oczyma, gapię  się w ciebie jak sroka w gnat, jem wzrokiem, nie spuszczam cię z oczu, łypię, obejmuję spojrzeniem jak ramieniem, patrzę jak cielę na malowane wrota, aż wstydzę się, więc tylko popatruję, rozglądając się.

12.   Perspektywa „żabia”

Termin „voyeur” pochodzi od francuskiego słowa „voir” znaczącego „widzieć”. Odmianą voyeryzmu jest agreksofilia, polegająca na konieczności podsłuchiwania praktyk seksualnych innych osób dla osiągnięcia satysfakcji seksualnej. Wyobraź sobie audiopaparazzo: dziennikarza radiowego przyszłości z uszami zamiast wzroku. Zamiast klasycznie podsłuchiwać, strzyże wciąż małżowinami oczu, ukryty w gąszczu szumów, w buszu dla uszu jak z tryptyku Boscha. Bredzi i brodzi w dzikim ogrodzie rozkoszy.  

13.   Off

W rozdziale „Trzynaście” „Zapisków podglądacza” Gaya Talese’a czytam o notatkach Geralda Foosa: „Według raportu za rok 1974, stanowiącego ósme z kolei roczne podsumowanie obserwacji prowadzonych przez Foosa na strychu motelu Manor House, zachowania warte odnotowania w dzienniku dotyczyły trzystu dwadzieściorga dziewięciorga gości.” Gdy czytam monotonne opisy aktów erotycznych mam ochotę zboczyć. Od nich. Zainteresowało mnie to niewidzialne, niewarte notatek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *